Majówka z wkkw

Jak widać, na szczęście majówkowa pogoda dopisała (jakieś fatum ostatnimi laty było, na majówkę zawsze padało, pizgało i było w huk zimo – kilka lat temu siedziałam na krosie w zimowej kurtce, kozakach i czapce…) co dało całkiem spoko kadry.

Majówka to czas takiej trochę beztroski i pierwszego większego odpoczynku, wiec mogłam sobie pozwolić na eksperymenty ad kadrowania, ustawienia czy późniejszej obróbki. Zwróćcie uwagę na zdjęcia bez słońca,  lub pod słońce – teoretycznie robione w trudnych warunkach, a po obróbce wyszły całkiem nieźle. Tu po raz kolejny testowałam różne kadrowania i ustawienia